Art Freedom

Agata Garbacz

Wybory z biedronką

 

Dowiedziałam się przypadkiem (a przypadek to podobno pseudonim Pana Boga), że prezydent pokazywał biedronkę dziennikarzom. Dorosły człowiek na poważnym stanowisku zwraca uwagę na takie drobiazgi. To miłe.
Dziękuję. Nikogo to nic nie kosztowało, a sprawiło radość panu Majchrowskiemu, moim dzieciom i mnie, nie mówiąc o biedronce 🙂 Jaki z tego wniosek? Ciągle taki sam. Do szczęścia naprawdę niewiele potrzeba.
Im mniej tym lepiej.
A biedronka nie jest kamienna tylko gliniana. Sprawiła się dobrze, więc należy sądzić, że prezydent stosuje się do instrukcji. Oby tak dalej 🙂

 

Brak komentarzy do wpisu „Wybory z biedronką”

Komentarze zostały wyłączone.

Zostaw odpowiedź