Art Freedom

Agata Garbacz

I po balu

 

Znowu było elegancko, wytwornie i wzruszająco. Nasze ceramiczne wyroby cieszyły się uznaniem i szły jak świeże bułeczki. Być może dojdzie do tego, że kiedyś będziemy robić rzeczy na zamówienie.
Na aukcję wystawiony był „Anioł pod różą”, który poszedł za 1100 złotych! Nigdy wcześniej nie była licytowana moja praca, więc emocje, które mnie w związku z tym dopadły wprawiły moje kolana w drżenie.
Ogromnie się cieszę…

W lipcu poznałam niezwykłą osobę. Dzięki smutnej sprawie, która była powodem wizyty w kancelarii notarialnej. Przy trzecim, końcowym spotkaniu pani Joanna Greguła objęła mnie i powiedziała, żebym się nie martwiła, bo wszystko, co najpiękniejsze jest dopiero przede mną. I dodała do tego swój tomik wierszy, pisanych dotychczas do szuflady, zatytułowany „Przedtem i potem”, a będący dowodem na to, że marzenia się spełniają. Piękne, bardzo osobiste i pełne optymizmu.
Oto jeden z nich:

„dlaczego czasem
czuję się jak poobijane naczynie
do którego wlewasz swoją łaskę
jak czystą krystaliczną wodę
bo na pustyni
każde naczynie jest godne tego
by nosić wodę spragnionemu”

Wygląda na to, że miała rację…

 

Brak komentarzy do wpisu „I po balu”

Komentarze zostały wyłączone.

Zostaw odpowiedź